Studiowałam w Instytucie Edukacji Artystycznej APS im. Marii Grzegorzewskiej, miejscu wyjątkowym, które stworzyły(li) artystki(ści) różnych dziedzin sztuki ale też specjalistki(ci) właśnie edukacji artystycznej. Jednym z założeń było przekonanie, że ktoś, kto uczy sztuki musi tę sztukę uprawiać i poznać ją w jak najszerszym zakresie (zanim wybierze swoją artystyczną drogę). Uczelnia, której częścią jest Instytut – Akademia Pedagogiki Specjalnej – jest miejscem, w którym można otrzymać szlify pedagogiczne na wysokim poziomie i także w bogatym zakresie. Mówiąc szczerze nie były to lekkie studia, ale dały mi ogromną satysfakcję, możliwość rozwoju własnego i bardzo porządną wiedzę zawodową (co jest też nieco moim przekleństwem, ale to na inny wątek).
praca edukatorska
Jeszcze w trakcie studiów przygotowywałam i prowadziłam cykle warsztatów, kuratorowałam kilku wystawom, pracowałam w kole naukowym (Miłośników Sztuki). W 2024 roku (pół roku przed obroną pracy magisterskiej) zaczęłam pracę w Muzeum Narodowym w Warszawie i jego oddziale – Muzeum Wnętrz – pałacu Bielińskich w Otwocku Wielkim. Po zakończeniu współpracy z MNW pozostaję w kontakcie z Muzeum Wnętrz, gdzie okazjonalnie prowadzę warsztaty i oprowadzania a samo miejsce skradło nieodwracalnie moje serce. Przez rok z hakiem prowadziłam zajęcia w Klubie Mlądz – to wspaniałe miejsce na „końcu świata”, pod lasem i nad Świdrem ze wspaniałymi mieszkańcami i cudowną bandą młodszej młodzieży (5–7 lat), która przychodziła na prowadzone przeze mnie zajęcia „Alfabet sztuki”. Pod koniec 2025 roku zainicjowałam też weekendowe zajęcia dla rodzin i wykłady dla dorosłych „Spotkania ze sztuką”.
Moim marzeniem i planem jest stworzenie i prowadzenie pracowni grafiki, gdzie grafika artystyczna spotykałaby się z użytkową, w której praca krążyłaby wokół zagadnienia druku od czerpania papieru, przez projekt po wydruk prac zarówno artystycznych jak i użytkowych takich jak ZINy czy nadruki na tkaninach.
praca graficzna
Przez wiele lat zajmowałam się grafiką użytkową, głównie w wydawnictwach prasowych i książkowych. I bardzo lubiłam tę pracę (cały czas sprawia mi przyjemność „zrobienie” jakiejś książki). Ale przyszło zmęczenie i wieku 46 lat postanowiłam wrócić do czegoś, czym zawsze chciałam się zajmować, czyli grafiką warsztatową (a także zdobyć formalne kwalifikacje do czegoś, od czego zawsze stroniłam, czyli edukacji). I tak grafika artystyczna stała się moją absolutną miłością (szczególnie techniki metalowe trawione), a pracownia, z jej wyziewami i ciągłą obecnością – w najbardziej zaskakujących zakątkach – farby graficznej/drukarskiej, zarówno azylem jak i całym światem.
o mnie
O sobie zwykle mówię tylko tyle, ile wymaga minimum informacyjne:
pracowałam w małych agencjach reklamowych, dużych wydawnictwach, a teraz sprawdzam duże i małe instytucje kultury/ przećwiczyłam wszystkie możliwe formy zatrudnienia/ zajmuję się pracą społeczną/ byłam studentką Instytutu Edukacji Artystycznej APS im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie/ byłam słuchaczką studium plastycznego/ uczyłam się w śródmiejskim ogólniaku/ stan majątkowy – psa (ona), mąż i citroën/ mam 55 lat
